I dzień wiosny 2010

"Naplotkowała sosna
Że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro:
-Przyjedzie pewno furą...
Jeż się najeżył srodze:
-Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął :-Ja nie wierzę,
Przyjedzie na rowerze."

 

           Tak o wiośnie i jej przyjściu pisał w humorystyczny sposób Jan Brzechwa. W związku z tym, że zima trwała baaardzo długo postanowiliśmy uczcić pierwsze oznaki bardziej przychylnej pory roku - zielonej wiosny. Po kilku obowiązkowych lekcjach przyszedł czas na zabawę. Na szkolnych korytarzach można było zauważyć ferię optymistycznych barw - koniecznie wiosennych. Następnie odbył się quiz wiedzy szkolnej i zmagania poszczególnych klas w różnych, niekiedy karkołomnych, konkurencjach... Jak widzimy wiosnę powitaliśmy z należytymi honorami, bo za oknem świeci słońce, a po zimie nie ma śladu!
 






































































Powrót