Wycieczka do Łodzi klasy IA SG


                WYCIECZKA DO ŁODZI KLASY IA SG


    W dniach 7.05.-9.05.2009 odbyła się wycieczka klasy IA SG do Warszawy i Łodzi. Wyjazd zorganizowała pani profesor Marzena Soczkiewicz, a jako opiekunowie towarzyszyli nam pan profesor Krzysztof Naworol i ksiądz Rafał Wroniecki.
    Pierwszego dnia pojechaliśmy do Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie, gdzie przewodnik odbył z nami krótką lekcje nauczającą o pająkach. Mogliśmy zobaczyć żywy okaz tarantuli,  ptasznika i innych równie interesujących pajęczaków, jak również  przygotować własne próbki mikroskopowe. Następnie udaliśmy się na spacer po ogrodzie należącym do tego ośrodka. Później wyruszyliśmy do Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Podziwialiśmy tam samochody, które w obecnych czasach trudno spotkać na drogach. Mogliśmy wejść do czołgu i przekonać się na własne oczy jak ciężkie panowały w nim warunki , a także zobaczyć pojazdy znanych osób. Po kilku godzinach dotarliśmy do Łodzi do Seminarium Salezjańskiego, gdzie mieszkaliśmy. Znajduje się tam również Gimnazjum i Liceum Salezjańskie. Wieczorem razem z opiekunami poszliśmy zwiedzić okolicę, w tym ulicę Piotrkowską i dziwiliśmy się, dlaczego to miasto jest przez wielu niedoceniane.
    Następnego dnia ksiądz Rafał odprawił Mszę  Świętą w kaplicy i zaproszono nas na szkolne „słówko”, zostaliśmy przywitani gorącymi brawami. Po zjedzeniu śniadania poszliśmy do szkoły filmowej. Zobaczyliśmy tam ,jak nagrywa się film od tak zwanych kulis, mogliśmy obejrzeć plan filmowy i efekty specjalne wykorzystywane przy produkcji. Pan przewodnik pozwolił nam usiąść na schodach, na których niegdyś przesiadywał Andrzej Wajda. W jego ulubionym miejscu znajduje się nawet tabliczka z nazwiskiem wybitnego reżysera. Z przykrością opuszczaliśmy to fascynujące miejsce, ale pocieszaliśmy się tym, że idziemy do Pałacu Herbsta. Budynek podzielony był na wiele pokoi, a w każdym znajdowały się drobiazgi i niepraktyczne przedmioty. Wszystko dookoła było złote albo chociaż pozłacane, wszędzie królowało dostojeństwo i przepych. Wszystkich bardzo ciekawiły opowiadania przewodnika o każdym elemencie. Później udaliśmy się do Zoo. To miejsce było najbardziej przez nas podziwianym, ponieważ mogliśmy trzymać na rękach lemura, pogłaskać skunksa i tak popularne, ale przez wielu nigdy nie widziane owce, barany i gęsi. Odwiedziliśmy miedzy innymi również słonia i dowiedzieliśmy się, że zjada on dziennie około 100 kg jabłek. Po powrocie do seminarium chłopcy z naszej klasy rozegrali mecz z tamtejszymi uczniami gimnazjum. A później na pocieszenie wychowawcy zabrali nas do  centrum handlowego „Manufaktura”. Tam każdy zakupił to, co było niezbędne do wyjazdu.
    W dniu powrotu posprzątaliśmy wszystkie pokoje i ze smutkiem opuściliśmy Łódź. Po kilku godzinach dotarliśmy do Sokołowa, wcześniej jednak z całych serc podziękowaliśmy naszym wspaniałym i wyrozumiałym opiekunom za troskę nad nami w ciągu tych ostatnich dni.

                                                             
                              
Weronika Balcerzak kl.IA SG
 




























































Powrót